|
Pomoc
psychologiczno-pedagogiczna w szkole - zadania dyrektora i
nauczycieli.
Katarzyna Szczepkowska-Szczęśniak, Instytut Raabe, doświadczony
pedagog i terapeuta, coach. Lider zmian MEN w zakresie
podniesienia efektywności kształcenia uczniów ze specjalnymi
potrzebami edukacyjnymi, wicedyrektor CODN, później ORE.
Celem spotkania było
usystematyzowanie wiedzy na temat aktów prawnych regulujących
kwestie związane z udzielaniem pomocy psychologiczno –
pedagogicznej. Poruszane były także kwestie dotyczące tworzenia
odpowiedniej dokumentacji.
Katarzyna Szczepkowska – Szczęśniak
omówiła sytuację szkoły,
która staje w obliczu przyjęcia nowych
uczniów, wśród których jedni
posiadają opinię poradni o
potrzebie powołania zespołów, u drugich zaś trzeba będzie
problem dopiero rozpoznać. W dalszej części skupiła się na
omówieniu poszczególnych etapów pomocy
psychologiczno-pedagogicznej, którymi są: rozpoznanie,
inicjowanie pomocy, planowanie i koordynowanie, udzielanie
pomocy, i w końcu ocena efektywności udzielonej pomocy przez
zespół. Działania nauczyciela w obszarze pierwszego etapu
obejmują obserwacje, analizę wytworów, rozmowy z rodzicami oraz
interpretację informacji od specjalistów. Odpowiadając na
pytanie, dla kogo powoływać zespół, prelegentka wskazała na
osoby z niepełnosprawnością, a także z opinią o potrzebie
indywidualnego nauczania. Przedstawiła także takie zagadnienia
jak: kogo i w jaki sposób można zapraszać na posiedzenia
zespołu, jaka jest rola rodzica w zespole oraz jakie są zadania
zespołu.
W związku z nowym
rozporządzeniem o pomocy psychologiczno – pedagogicznej głos
zabrali także uczestnicy spotkania. Ujawnili oni problem braku
godzin do rozdysponowania dla innych uczniów, w momencie, kiedy
wyczerpane zostaną one na pomoc dla uczniów potrzebujących.
Wszyscy zgodzili się, że sytuacja wdrażania zmian jest trudna.
Reprezentant gimnazjum wiejskiego, wskazał na istotny problem
błędnego założenia, iż nauczyciele są przygotowani do
świadczenia pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Jak określił,
nauczyciele w gimnazjach to głównie „przedmiotowcy”,
nieprzygotowani do prowadzenia zajęć np. z socjoterapii.
Poruszono także problem zbyt dużej ilości zajęć dodatkowych,
powodujących nadmierny ciężar dla ucznia. Istotnym jest
określenie granicy wytrzymałości danego dziecka. Podkreślono
także, iż pomoc psychologiczno–pedagogiczna nie ma być
odseparowana od normalnych zajęć dziecka. Ma ona być niejako
„wtopiona” w jego naturalne środowisko. Należy bowiem dziecko
uczyć funkcjonować w grupie społecznej, nie poza nią. Na koniec
do dyskusji włączyła się Katarzyna Leśniewska, która w oparciu o
swoje doświadczenie wygłosiła przekonanie, iż każdy nauczyciel
powinien być przygotowany z obszaru socjoterapii. Jest to
kluczowe, aby adekwatnie reagować w trudnych sytuacjach z
uczniami.
|